Korzonki a korzenie ( zdjęcie29 #projekt365 )



          Pokręciło mi korzonki. Chodzę, bo mam za dużo do działania. Jutro Agnieszka leci z Dominikiem do Irlandii, więc myśli krążą wokół pakowania, ich przyszłego losu. Nie szukałam pomysłu na zdjęcie daleko. Właśnie słońce oświetliło ten kawałek drewna. Pęknięcia na nim wyglądają niczym drzewo genealogiczne, które wczoraj rozrysowywałam naszej młodzieży, bo już nie mogli ogarnąć, która ciotka jest od którego wujka. Więcej u nas kobiet. Musimy dbać o mężczyzn, bo wykruszają nam się za szybko. 
        Poza tym jutro młodzi po raz pierwszy polecą samolotem. Ciekawa jestem ich przeżyć. W mojej pamięci loty samolotem, to coś przyjemnego, więc mam nadzieję, że i im się spodoba ta nowa przygoda. Wierzę, że tam, w obcym kraju się odnajdą. Na szczęście trafią w ramiona opiekuńcze cioteczki, więc zmienią tylko kraj pobytu. Choć serce matki zawsze martwi się na zapas, bo inaczej już chyba nie umie :) My matki trochę nadopiekuńcze już tak mamy.

( zdjęcie 29 #projekt365 )

Komentarze

  1. Ja jeszcze nie leciałam, aż wstyd, za to młodzi ciągle gdzieś latają, dla nich to codzienność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jotko jednym słowem już CZAS. Plan na najbliższy wypad. Sprawdzałam, wiele cen lotów jest lepsza niż pociągów. Warto korzystać.

      Usuń
  2. Fantastyczne zdjęcie. Temat bardzo pomysłowy.
    http://krystynaczarnecka.pl/
    Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich .
    Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w moich skromnych progach Krysiu. Dziękuję za ślad. Na 100% zajrzę.

      Usuń
  3. Zawsze jako matki martwimy się o dzieci. Taki już nasz los.
    Bardzo ciekawe to zdjęcie...
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz