Grypa mnie dopadła ( zdjęcie 36 #projekt365 )




         Nie mam siły na zdjęcia, więc wygrzebałam coś z tych, które zrobiłam któregoś dnia na spacerze. Liść szczawiu wśród zaśnieżonych traw. To jedna z moich ulubionych roślin. Od dzieciństwa zupa szczawiowa jest moim numerem pierwszym. Uwielbiam jej smak i pływające w niej jajka, które zawsze wrzucam tak, żeby każdy otrzymał małą żółtą kuleczkę żółtka. Wiem, taki fiś, ale cóż gotowanie to jedna z moich pasji. Czekam aż urosną te zielone listki. Na zimę je zawsze zrywam, przepłukuję i zamrażam. Mieszkając na wsi mamy dostęp do dzikich liści, ale mam też je w ogrodzie. Prawdziwa bomba witaminowa. 
          Rano obudziłam się połamana. Niestety wczorajsze złe samopoczucie to nie była wina pogody, to niestety grypa się we mnie rozwinęła. Dzisiejszy dzień spędzę pod kołdrą i z książką. Na tapecie Brandona Sandersona "Studnia wstąpienia". Świetnie się czyta ten cykl. "Zrodzonego z mgły" pochłonęłam bardzo szybko. Książki są przemyślane, mają świetne tempo akcji. Nie mam czasu zwykle, żeby usiąść i cały wieczór czytać, więc pochłaniam książki w międzyczasie. Mąż mnie namawia na słuchanie książek. Nawet kilka tak "zaliczyłam". Jednak jestem kimś, kto woli czytać, a szelest kartek to dla mnie czysta magia. Mam też czytnik i też sięgam po niego, ale to co daje książka w wersji papierowej - tego nie da się zastąpić. Szkoda, że życie drożeje, bo kiedyś można było więcej kupować książek. Co prawda mamy olbrzymią bibliotekę, ale dla mnie mogłaby rosnąć w nieskończoność. A wy wolicie jakie książki, papierowe czy raczej e-booki? 

( zdjęcie 36 #projekt365 )

Komentarze

  1. Oczywiście, że papierowe, nawet na wakacje dźwigam i już!
    Kuruj się, bo z grypa nie ma żartów.
    Szczawiową uwielbiam, z jajkiem właśnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to widzę więcej nas łączy :) Melduję, że grzecznie się kuruję.

      Usuń
  2. Nie potrafię się przekonać do czytników. Szelest kartek, zapach papieru. To wszystko części magii którą kocham.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w czytnikach denerwuje nawet fakt, że obracanie kartek jest już nie takie...

      Usuń
  3. To przykre że Cię ta grypa dopadła.
    A czytanie książek to sama przyjemność - sama o tym wiesz najlepiej.
    Oczywiście że wolę książki papierowe. A są jakieś inne????? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś się dowiedziałam, że to jakiś wirus w okolicy uziemił nie tylko mnie. Za ciepła zima i są takie oto efekty.

      Usuń

Prześlij komentarz