Co ty na to? ( zdjęcie 32 #projekt365 )




           Co ty na to Jolanto, że dziś już twoje 47 urodziny? - zapytałam siebie stając przed lustrem. Myślicie, że tak było? Wcale nie! Czuję się nadal młoda, zmarszczek na buzi prawie brak. Owszem z 10 kilogramów mniej byłoby dobrze mieć i myślę, że je zgubię, choć nic na siłę. Moi rodzice w moim wieku już byli dziadkami, a ja nadal jestem tylko mamą. Swoje życie lubię, choć nie zawsze mnie rozpieszcza, ale tak to już jest. Kolejne urodziny tylko motywują mnie do życia z większą pasją. Muszę żyć teraz, bo już przekonałam się, że ciało człowieka czasami wyłącza się nagle i wtedy jesteś bardziej duszą niż całą resztą. 
          Czy mam marzenia do spełnienia? Oczywiście, że tak. Chciałabym zobaczyć w życiu jeszcze najpierw Irlandię, a potem Włochy, Teneryfę, Haiti, ale też Kraków, Wrocław czy Kazimierz Dolny. Marzy mi się wydanie książki, napisanie takiej, która by powiedziała, że coś ważnego zostawiłam po sobie. Chciałabym też wreszcie mieć tyle pieniędzy, żeby móc pomagać naszym dzieciom, a nie tylko bić się ze sobą, że znowu na coś nie mam. Chciałbym móc tak do końca zabezpieczyć Tomka, bo wiem, że bez nas sobie w przyszłości nie da rady. Jestem na etapie życia, gdy nadchodzą zmiany. Obserwuję je, patrzę, którędy chce płynąć życie. Daję sobie szansę na ruszenie w nowych kierunkach. Co przyniesie kolejny rok życia? Nie wiem, ale jestem pełna nadziei i wiary... 

Dziękuję Wam za wspaniałe życzenia!

( zdjęcie 32 #projekt365 )

Komentarze

  1. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze! :) Kraków piękne miasto, polecam zwiedzić każdemu!

    Pozdrawiam :)
    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krakowie czeka rodzina męża, więc pewnie czas się spotkać po latach. Witaj w moich progach Moncia :)

      Usuń
  2. W takim razie najlepsze życzenia, kochana, niechaj zdrowie nie szwankuje, humor dopisuje i wena nie opuszcza.
    Ja mam dychę więcej, ale też jeszcze emerytką się nie czuję, chociaż czasami chyba tak...a na wnuki czekam, na razie w sierpniu weselisko będzie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas weseliska jeszcze nie w planach, ale myślę, że może za dwa lub trzy lata... bynajmniej wszystko na to wskazuje. Poza tym my jak dobre wino.

      Usuń
  3. Spóźnione Kochana, ale szczere wszystkiego co najlepsze, obyś cały świat zwiedziła i nie jedną książkę wydała :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz