Wyluzuj to nie boli


          Dziś rozmawiając z jedną z dziewczyn doszłam do wniosku, że ... my kobiety albo same sobie wmawiamy, że musimy być idealne, poukładane, zawsze żyć na wysokim A albo co gorsze dajemy się wciągnąć w to dziwne napędzanie w mediach, że wszystko musi być takie naj!
          A ja Wam powiem, że czy jestem na A czy Z to żyję tak samo. Czy podam rodzinie ręcznie robione naleśniki czy też tym razem po prostu zamówię pizzę, to moi zjedzą, bo będę siedziała z nimi przy stole... a nie dlatego, że to ja zrobiłam, bądź właśnie nie zrobiłam. W mediach wtyka się kobietom w głowy, że muszą być umalowane, wyspane, wysportowane, muszą być eco, sreko ... matki na medal, żony na medal, dziewczyny na medal... I co z tych medali zrobisz, gdy nagle życie cię zatrzyma? Gdy pewnego dnia jakiś mały kawałek układanki nie da się wcisnąć w twój napięty grafik...
Możesz być ubrana w dres, ale śmiać się pełnią siebie...
Możesz jeść befsztyk, jeśli czujesz, że tego ci potrzeba...
Możesz obiad podać na kolację lub na odwrót...
Możesz powiedzieć dzieciom, że nie masz już siły...
Możesz mężowi powiedzieć, że nie masz ochoty na seks...
Możesz matce powiedzieć, że nie chcesz z nią rozmawiać...
Możesz powiedzieć teściowej, że ma spadać...
Możesz ... bo masz władzę w rękach.
          Gdy widzę wielkich nauczycieli życia, którzy sami nie poukładali własnego świata, ale wciskają, że nauczą innych... Wielu z nich naczytało się, a sami przeżyli tyle co nic, jednak wmówią każdemu, że wiara góry przenosi, że jest za zakrętem, że tylko masz czekać... bądź masz coś tam...
          Nawet mnie nie musisz słuchać... Mało się znam... Mam tylko niecałe 47 lat... Przeżyłam je jak umiałam... Ale przysięgam, gdy widzę, jak mi się wciska, że będę taka, siaka czy owaka, bo jakaś pani bądź pan mówią, że mam się trzymać schematu to mnie trafia. Żyjesz szczęśliwie tylko według samej siebie, według swego serca, myśli własnych ... Nie jesteś cyborgiem z ustawionym programem na życie ... Zatem jak właśnie padasz na nos... walnij to w kąt, napij się ze mną herbaty... albo kawy... może lampkę wina... Robota nie zając nie ucieknie.
 Złap oddech ...

(Ps. Zdjęcie zrobiłam nad naszym pięknym Bałtykiem. Gdy sama siebie czasami zaganiam w ślepy róg, sięgam do tych momentów, gdy świat zatrzymywał się na chwilę... )

Komentarze

  1. No cóż... życie jest jedno, nie ma drugiego podejścia. Ciekawy tekst.

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny post, podpisuję się pod nim. Wiele lat próbowano układać mi życie. Powodowało to moje straszne zagubienie i smutek. Przecież tylko ja wiem, jak pragnę żyć. Odkąd powiedziałam STOP, żyję o wiele pełniej pod każdym względem. Zupełnie nie słucham takich pierdół, jak to powinnam żyć, czy wyglądać. Kocham siebie i swoje życie, a to najważniejsze. Każdy ma swoją drogę i ja postanowiłam słuchać swojego serducha. Jestem właściwie z siebie dumna, że mam na to odwagę. :) Uwielbiam takie posty, szczere, pełne odwagi, a także przesłania i to bardzo ważnego.

    Pozdrawiam serdecznie i też witam u siebie, miło, że zostałaś. :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Twoim szczęściem. Wiele kobiet wolno dochodzi do takiego etapy w życiu, dzięki któremu mogą powiedzieć - jestem wolna i dobrze mi z tym. Tak trzymaj. Warto żyć według własnych potrzeb, a nie tych wymuszanych.

      Usuń
  3. jak zawsze w samo sedno.
    Też jakiś czas temu poruszałam temat tego, co to nie musimy. (https://elau66wr.blogspot.com/2018/10/presja.html)

    I wyszło, że nic nie musimy, możemy tylko chcieć.
    Ale to chyba przychodzi tak łatwo, takim mądrym babkom jak my
    hahaha Buzialki Jolu tak trzymaj

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy " jest kowalem swego losu". Jak to dobrze, że mamy rozum i wolną wolę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do kowala, to nie każdy chce coś kuć... a wolna wola staje dziwnie zapomniana

      Usuń
  5. W zalewie poradników wszelkiego typu ludzie zapominają że mają cokolwiek do powiedzenia we własnej sprawie. Staje się sztuką życie według własnego pomysłu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak żyjemy w czasach poradników, szkoleniowców, coachingu, doradców. Świat bardziej skupia się na tym, co ktoś ma robić niż na tym co sam powinien.

      Usuń

Prześlij komentarz