Pastelowe powitanie jesieni


Wrzesień już prawie przeleciał a ja nawet nie wiem kiedy. Czas mknie jak strzała. Tylko dni jakby chłodniejsze, ciut krótsze, nie zawsze pogodne. Kiepskie było lato tego roku, ale prawdę mówiąc nie mieliśmy czasu o tym zbyt myśleć. Przeprowadzka do naszego domu i wykańczanie ścian, podłóg zbyt nas pochłonęło. Mało czasu było na szycie i działanie twórcze, ale wreszcie powoli kończymy pracownię, więc będzie można na nowo rozwinąć skrzydła i działać.


Do naszego sklepu wskoczyła cudowna kolekcja kartek Magdy ( seria MM) - są piękne, na różne okazje. Bardzo nam się podobają. Klientom też, bo już część ich ma nowe domy :)


Jesień kojarzy nam się z leśnymi zwierzątkami, więc wracają na półkę liski, wilki, jelonki i sarenki.
Mam nakrojone ok 200 zabawek :D A przecież nie tylko zabawkami człowiek ż / szyje :D


Poznajcie kota wędrowniczka. My mówimy na niego Łazęga. Sąsiedzi wołają go Felek. Śpi to tu, to tam, ale codziennie zagląda, czy w jego misce czasami nie znajdzie się coś na ząb. Czasami śpi na naszym tarasie, gdzie Pani Niteczka oddała mu puchową kamizelę, że mógł się zagrzać i pospać na miękkim. To niezależny facet, a u nas same kocie i psie kobietki, więc nie możemy go przygarnąć, ale prawdę mówiąc ciężko mu się oprzeć. Zatem niech sobie pomieszkuje na tarasie. Czasami rozmawia a to Meg, a to z Andzią przez szybę okna. Jest wesoło, jak to na wsi.


A my chcieliśmy dziś podziękować, że już tyle lat zaglądacie na blog Pani Niteczki.
Dobrze wiedzieć, że choć inne portale są bardziej oglądane, to świat blogowy całkiem nie zamiera. 


Komentarze

  1. Te maskotki to Twoje dzieło? WOW! Świetne, lisek rewelacja, a ta laleczka z pierwszego zdjęcia to już nie wspomnę! Bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz