Pada deszcz, a szycie dalej trwa



Lato w pełni, choć w tym roku bardziej deszczowe niż te co za nami. Może i lepiej, bo będzie więcej grzybów w lesie. U nas ten motyw nawet zawitał na bluzce Tośki :) 


Z dodatkowych zleceń, które były szyliśmy worek z aplikacją - tym razem z literką G. Bardzo lubię ten motyw, bo super pasuje dla dziecka chodzącego do szkoły czy przedszkola.


Ale nie tylko zabawkami człowiek żyje :) Powstała też u nas seria torebek z tym samy motywem - serwatka / mandala - w zależności, kto co widzi :) 



Ta w wersji białej wyszła taka bardziej folkowa. Wyjątkowo mi przypadła do gustu. Ale pewnie te wiejskie klimaty, które za mną ciągle chodzą taką mają moc nade mną.


Choć prawdę mówiąc to była pierwsza torba z tej kolekcji. Wyszła trochę jak zakręcony worek, ale myślę, że to całkiem wygodna torba na duże zakupy, bo każda z nich jest nieźle pakowna :)


Do naszego sklepu wleciały też lale Klemki. Były takie w spódniczkach i bluzeczkach. Ale też były takie w sukienkach. Lubimy te lale, bo każda ma swój komplet niepowtarzalnych ubranek. 


Osobiście najbardziej lubię te w kombinezonach. Takie małe chłopczyce, tak samo nieznośne jak ja w dzieciństwie :D 

Komentarze

  1. Oooo powstało tego trochę, a każda praca niepowtarzalna i cudowna :) śliczności :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz