Po przerwie


Posty nie pisane od długiego czasu - były oznaką braku czasu na blogowanie. Mam wrażenie, że brak czasu na wszystko. W naszym życiu wiele się zmieniło. Wybyliśmy na wieś, gdzie otacza nas cisza, spokój.


Wraz z przeprowadzką powoli rośnie nam przyszła rodzina. Aga ma Dominika. Marek ma Magdę. Życie stało się bardziej intensywne. Agnieszka śmiga na szydełku i powoli z Dominikiem myślą o nadchodzącym roku szkolnym.


Marek i Magda myślą o studiach - o pracy też, bo Marek już od dłuższego czasu sam zarabia.



Pani Niteczka zamieniła się w PyrToy i choć każdy nadal mówi do mnie tytułując mnie "niteczką", to ja jakoś tak odwykłam do całego zamieszania wokół mnie. Stawiam na ciszę, spokój i chyba na rodzaj poszukiwania siebie na nowo, bo życie dawne jakieś zamazane przez uszkodzoną pamięć, więc muszę szukać nadzieję w tym , co przede mną.


Wiele u nas powstaje. Nie jest tak, że wszystko zawieszone na kołku popadło w nicość. Po prostu wszystko teraz idzie innym rytmem. Odkąd moje serce poważnie się uszkodziło, zwyczajnie odpuściliśmy wiele. Uczymy się żyć wolniej. Wieś bardzo nam w tym pomaga. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś niteczkowy świat wróci na nowo...


Czas mija szybko. Nie wiadomo co przyniesie życie.


Może jeszcze wróci chęć do blogowania.
Czas pokaże. Mam nadzieję, że kolejny wpis nie pojawi się dopiero za rok.
Ale jak to mówią, kto wie, co to będzie :)

Komentarze

  1. Witaj Kochana :)) Szczerze ciesze sie ,ze macie teraz wiecej spokoju :)) Szyjatka Piekne :)) Zdrowka Duzo Zycze ii Ciesze sie ,ze Jestes !!! :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aguska - dobrze wiedzieć, że nadal do nas zaglądasz :)

      Usuń
  2. Gratuluję przeniesienia się na wieś. Prace wszystkie są bardzo piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie pomyślałam "kurcze, dawno nie zaglądałam do Pani niteczki" a przecież byłaś jedna z pierwszych osób, które zajrzały do mnie gdy zaczynałam blogować :)
    Zazdroszczę przeniesienia się na wieś...odpoczywaj a potem pokazuj dalej piękne prace :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas leci. Sama się Justynko łapię na tym, że jestem w świecie blogowym już 10 lat. Co prawda na różnych blogach - ale ten jeszcze istnieje, choć jakoś na samo blogowanie mniej czasu...

      Usuń

Prześlij komentarz