Wiosna z Halinką, Foszką, Kaśką i Różyczką


Krojenie bywa mozolne, ale jak już wszystko leży przygotowane w małych kopczykach z tkanin to mam banana od ucha do ucha. Wiem, co przede mną, wielka radość, że będę znowu coś szyła. A dziś na szybko chcę Wam przedstawić jeszcze 4 lalunie:

Oto Halinka. Na jej bluzce jest świnka, i to wcale nie jedna. Ale ona wie, że świnki są teraz modne. Lala ma 48 cm.


A to Róża z podwórza. Okoliczne chłopaki wzdychają do niej. Czasami za kitki ciągną. Ale ona i tak im pokazuje kto tu rządzi. Lala ma 44 cm. ( Już leci do nowej przyjaciółki).


Ta zabawna dama to Foszka ekolożka. Kocha jeździć na rowerze, które ma też na swojej bluzeczce. Ale, że czasami ma muchy w nosie, bywa ostra jak osa... no cóż to tylko taka kobieca natura. Lala ma 44 cm.


I na koniec Kaśka. Mówią, że kocha Staśka z 3 B, ale kto ją tam wie. Lala ma 48 cm.
Jutro Walentynki ... ale u mnie będą pracowite. Czeka karton nakrojonych zabawek. Może tak za dwa tygodnie wyjdę na prostą. Ale jeszcze sporo pracy przede mną. Też czujecie wiosnę w powietrzu? U nas za oknem wróble śpiewają, chyba znowu gniazdko pod parapetem powstaje :)

Komentarze

  1. Pani Jolu , śliczne wyszły te lale,po prostu nie wiem kiedy Pani znajduję czas na ich szycie, po prostu wielki szacun , na prawdę Panią podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne panienki! Moc kolorów i uroku, wyszły Ci naprawdę słodkie :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne laleczki i modnie ubrane, na pewno znajdą nowy dom ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz