Wiosenny spacer i nowe lale


Z moim zdrowiem w ostatnim czasie dość kiepsko było, bo lewa strona ciała się zbuntowała. Dziś już czuję się coraz lepiej, ale przez jeden dzień mieliśmy w domu na tyle zamieszania, że myślałam, że wyląduję w szpitalu. Na szczęście słonko i złość na chorobę znowu mnie dźwignęło z miejsca.
Jednak wiele to zmieniło we mnie samej. Postanowiłam odpuścić wiele zleceń. A ten czas przeznaczyć na spacery z Tomkiem. Tak oto pewnie pojawi się więcej zdjęć na moim blogu Smocze marzenia... bo też go zaniedbałam przez to tempo szalone szycia. A zobaczcie sami jak piękne murale w Poznaniu.
Ten z baletnicą wypatrzyłam na podwórku pewnej szkoły.


A ten niedaleko mojego dawnego domu :) Dobrze czasami odwiedzić stare "śmieci"


A tą niesamowitą lampę wypatrzyłam w sklepie. Musiałam ją złapać do aparatu na pamiątkę.


Ok ale nie tylko spacerowałam. Miałam naszyte zabawki, ale brakowało im tego i owego, więc wreszcie się doczekały. Tak oto powstały Chrumki, tyle, że tym razem mocniej różowe. W domu się śmialiśmy, że to świnki po solarce :) A dziś wreszcie uszyłam buciki 5 lalkom. Jeszcze 5 czeka na swoją kolejkę.


Uszyłam zatem Frania, który kocha koparki, wywrotki itp. Bo przecież chłopaki też chcą mieć takiego swojego kumpla na dobre i złe. Oczywiście jak inne lale można ściągać mu buciki, spodnie i torbę.


A to lala Żaneta, która lubi małpeczki.


I lala Milena, która ma bluzkę w zielone słonie.


I jeszcze jedna miłośniczka słoni - Joasia. Tyle, że jej słoniki na bluzeczce są różowe.


A to siostra bliźniaczka Franka, czyli  lala Patrycja. Też kocha samochody jak jej braciszek, ale ona woli garbusy. Tak oto jak widzicie powoli się zbieram do działania. Myślę już też powoli o jarmarku wielkanocnym. Coś tam już odkładam, żeby nie było nudno w naszym domku na Starym Rynku.
Mnóstwo pracy przede mną, ale wiem, że muszę teraz dzielić siłę. Nie mogę działać za ostro, bo potem płacę za to za wysoką cenę. A zdrowie wszak człowiek ma tylko jedno.
U Was też tak ciepło? Też takie piękne słonko? 
Osobiście niesamowicie się cieszę, że nadeszła wiosna.

Przebiśniegi rosną pod naszym blokiem zwiastując, że zima poszła precz.


Komentarze

  1. Jolu twoje zabawki są rewelacyjne:)
    Pozdrawiam i zapraszam do wzięcia udziału w moim candy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje i życzę szczęścia w losowaniu:)
    <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu, dużo ci zdrowia życzę. A podusie sobie odpuszczamy, Zamówię filce i spróbuję sobie jakoś poradzić.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz