Owieczki i nowe lale malowane


Nadchodzi powoli Wielkanoc, więc czas pomyśleć o owieczkach, gąskach i kaczuszkach.
Stąd u mnie rozmnożyły się pierwsze owieczki... 


Połączyłam filc i bawełnę. Buźkę im wyszyłam muliną DMC, więc można je prać.
Są bezpieczne nawet dla maluszków.


Każda owieczka ma ok 38 cm. 
Ale też znalazłam chwilę, żeby ubrać 6 lal.



To jest lala Kasia w sukience w babeczki. Włosy ma z cieniowanej bawełny.



A to Edytka - siostra Kasi. Też ma tęczowe włoski,a sukienkę w małe różowe kwiatki.


I jeszcze ich siostra młodsza to Ewcia. Bardzo romantyczna dziewczynka.


A ta lala w sukience w piegowate wisienki to Natalka. Ma najciemniejsze włoski.


Ta niebieskooka panienka to Ewelina - miłośniczka czarnych kotów :)


I ostatnia na dziś to Iza. Ubrana w sukienkę w pieski.  Każda lala ma rysy buzi malowane farbami do tkanin (polecam firmę Profil) .
Teraz czas na inne laleczki i liski, które czekają w kolejce.
 Bo przecież nie można się nudzić w te okropne mrozy. 


Komentarze

  1. Wszystko piękne jak zawsze, owieczki przytulaśne bardzo. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam tempo szycia. Wszystko piękne, różne, niepowtarzalne....

    OdpowiedzUsuń
  3. same cuda. Spore te owieczki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lale świetne, ale owieczki? Po prostu cudne! Od razu chce się takie tulić i tulić :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe lale. Zachwycające i bardzo bardzo pozytywne:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz