Bałwanki w polewie owocowej


Zima, zima, zima ... u mnie powiało chłodem i powstały bałwanki.
A że kręciły się po kuchni, więc powylewały soczki, które były szykowane do pierniczków.
Tak oto jeden ma polewę niebieską, drugi różową i trzeci czerwoną.
Może będą w przyszłości kolejne...


Pierniczki mam nadzieję, że osłodzą też komuś czas.


Bałwanki mają też 40 cm wysokości.


Noski, guziki jak i polewy mają z filcu.


Mam nadzieję, że rozśmieszą dzieci, bo pogodne z nich ludki.
A w poniedziałek mam nadzieję, że wreszcie gotowe będą nowe kotki, a potem jeżyki.

Komentarze

  1. Fajne słodziaki :) i takie uśmiechnięte, aż samemu buzia się śmieje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne :):) Baardzo mi sie podobaja :) Takie wesole ,slodkie noo Suuper :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne :)
    handmadebyevi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Joluś :)
    Jakie one superaśne <3
    Fantastycznie śliczne :)
    Pozdrowioneczka ***

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawdziwe z nich słodziaki :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz