Kotopies kontra panda


Kocham pandy odkąd obejrzałam film Jackiego Chana :) Po prostu mam fisia na tle tych misi.
Zatem powstała seria pand, które mają 48 cm.
Ta ma brzuszek w delikatne róże.


To śnieżynkowy braciszek Róży.



To Kratek. Idealny przyjaciel dla chłopczyka.


Ten miś najadł się groszku i połknął je nawet ze strączkami. Taki z niego żarłoczek.


A ten miś już czeka na pewną małą księżniczkę. Spotkają się na koniec miesiąca :)


A żeby dać ujście marzeń mojego męża uszyłam kotopsa.
Pamiętacie taki film "Catdog"? Kompletnie zwariowana bajka.
Mój mąż odkąd ją zobaczył to zawsze śmiał się, że z nas taki kotopies.




Uszyłam 3 sztuki. Wersja niebieska, różowa i ...



... ślubna :) Myślę, że to będzie ciekawy prezent np. na wieczór panieński. Choć wiem, że już jeden taki trafi na ślub jako dekoracja stołu. A jutro pokażę Wam duże T-Rexy :) Dinozaury dla chłopców i dziewczynek.

Komentarze

  1. Pandy są absolutnie fantastyczne! Z kotopies w wersji ślubnej prezentuje się wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  2. O jejku, uwielbiałem "Kotopsa" :D. Szkoda tylko, że nigdzie w internecie nie mogę znaleźć polskiej wersji ;p. Swoją drogą to "Bobry w akcji" były też niezłe :)!
    Piękne cudeńka, naprawdę ;3!

    Pozdrawiam ciepło :)!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie Bobry też były, zapomniałam o nich :)

      Usuń
  3. Kotopies jest ....eeee .. kurczę dziwny ale w sumie super :P

    Hehe .. fajna poducha by mogła być w takiej formie ;)

    Pozdrawiam
    Violetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi takie jego zadanie, ma być dziwny :D jak to kotopies :D

      Usuń
  4. Kotopies wymiata! :-) Świetny pomysł! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz