Konie na tle zachodzącego słońca


Szycie poduszek czas zacząć. Tym razem koniki na tle zachodzącego słońca.
Cała seria powstała. Na szczęście kupiłam tym razem dwa panele tkaniny, więc nie będzie kłótni o poduszkę. 


Dwie są z pojedynczym rumakiem.



A dwie podusie są z trójeczką koni pędzących gdzieś w siną nadl.


Tył mają z mięsistej, tłoczonej w kropki ciemno niebieskiej tkaniny.


Powstała też kolekcja takich poduszek w klimacie country. Pierwsza już uzupełniona.


Tył ma z czarnego sztruksu... Kiepsko zdjęcie wyszło. Wszystkie podusie z konikami mają 40 * 40 cm.


A to podusia dla dzieci. Taka na podróż, ale może też być dla misia czy lalki.
Wielkość 20 * 18 cm.


Wszystkie podusie wypełnione są miękką kulką silikonową, antyalergiczną.


A że słonko za oknem ... kotki pomagają m intensywnie szyć.
Andzia weszła między żyrafy, które się szykują na jarmark gwiazdkowy.


A nasza staruszka ... Miśka, wykupiła miejsce na podłodze w kuchni. Widać, że płytki słonko nagrzało.

Komentarze

  1. Gratuluję przekroczenia 500 obserwatorów! :)
    a poduszki super :) te pierwsze mi się podobają najbardziej :)

    pozdrawiam :) Cholera Naczelna

    OdpowiedzUsuń
  2. Z takimi pomocnikami to na pewno raźniej się szyje! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie piękne poduszki :) Masz talent :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty