Koniki znalazły już dom


Ciut wpadłam w poduszki, ale nie mogłam się oprzeć tkaninom.
Z resztą mam wrażenie, że ku radości też tych osób, do kogo poduszki poleciały.
Tym razem padło na koniki, które uciekły szybciej niż mustangi.


Poduszki były większe. Miały 39 * 39 cm. Tyły były ciemno niebieskie, tłoczone.


Jak widać każda w zimowej scenerii. Dla mnie najważniejszą radością jest fakt, że podusie mają już swoje domy. Zdjęcia nie oddają ich uroku, ale nawet czasu zabrakło na lepsze fotki.


U Was też piękna złota jesień? U nas liście zaczęły się zabarwiać na złoto, bordowo.
Lubię taką ciepłą jesień. Oby jak najdłużej trwała. W domu też już znowu mamy lekcje, bo Tomek robi 2 klasę LO i przychodzą do nas nauczyciele. Tomek się uczy, a ja po cichutku sobie szyję. Nabieramy nowego rytmu dnia. Dla Agnieszki to ważny rok, bo jest w 3 klasie gimnazjum. Ale myślę, że sobie poradzi.
Ślę Wam moc słonka.

Komentarze

  1. Piękne koniki chciałabym położyć na nich głowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne podusie!
    dla Tomka i Agnieszki powodzenia :)
    mój gimnazjalista też w trzeciej :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty