I koń by się uśmiechał


Już od pewnego czasu leżały koniki do uszycia. Ciągle zwlekałam z powodu grzywy.


Chciałam wymyślić taką jak z bajki, żeby była inna niż wszystkie.


I wymyśliłam. Tralalalala ... moje koniki mają kokardki pasujące idealnie do brzuszków.
Resztę kolorów znajdziecie w sklepie :)


Poza tym uzupełniam półki. Wreszcie wróciły dzidzie do tulenia.


Kotki torebkowe też są wreszcie uzupełnione.
Oj kurczaczki jakie pustki miałam. Jeszcze wiele do nadgonienia. Jak dobrze, że mnie motywujecie.


A tak poza tym mam jednak wakacyjnego lenia jak mój kot ... 

Komentarze

  1. Haha - parsknęłam śmiechem na widok kota w pozie leniucha-obżartucha. Uroczy pomysł z tymi końskimi grzywami, uwielbiam kolory, kolory, kolory!

    OdpowiedzUsuń
  2. Konik Przesliczny :) Jak i reszta szyjatek :) Suuper fotka z kotkiem :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) I zycze Wakacyjnego Wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Konik cudny w tych kolorach tęczy! A kociak jaka fota ja nie mogę :))

    OdpowiedzUsuń
  4. tęczowy konik mnie zachwycił! cudny! :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam te koniki! Grzywa jest świetna

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny koń z przepiękną bajkową grzywą! Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne prace :) Super pomysł na tą grzywę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koty genialne i cudne obydwa:)Koniki też bardzo pomysłowe:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahaha Jolcia Ty pustki ???? Znając Ciebie to migiem uszyjesz cudeńka ....
    A kotecek bomba hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super prace, a koteczek bombowy leniuszek :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz