Co zostało, co się działo


Nad Poznaniem a to słonko, a to takie ciężkie od deszczu chmury.
Ale cieszę się ogromnie, że już lato, a niedługo wyjazd na wczasy.


Z jarmarku towar tylko muszę powprowadzać. Została np. taka lala. Ostatnia z gromadki sióstr.


Nie zdążyłam też Wam pokazać kropelki miłości. Mam ich całą gamę kolorów. Bardzo się spodobał ten pomysł na wyrażenie emocji.


Na tyle część z nich miała napisane Kocham.


A naszyjniki składała nasza Agnieszka. Widzę, że drzemie w Niej mały rękodzielnik.



Tych kociaków też Wam nie pokazywałam. Zdaje się, że tylko dwie siostrzyczki zostały, bo reszta ma już swój nowy dom.


W ostatniej chwili powstał kuferek na skarby w stylu shabby.


Dzięki deseczkom od Madzi i chusteczkom od Uleczki wymodziłam takie obrazki / podstawki.
Cieszyły się powodzeniem. Oczywiście niektóre wzory były jak gorące bułeczki, a ja nie przewidziałam, że w prostocie może być taka radość dla innych. Ciągle się uczę gustów.




A na koniec też coś czego Wam nie pokazywałam. Małe pudełeczko na 6 serwetników.
Wiem, że miałam za mało różności. Teraz dopiero wszystko będę wykańczała - równocześnie odpoczywając od szycia. Choć nie do końca, bo wiele zabawek mam uszytych, a np. lalki czekają na buźki i włosy. Jednak myślę już bardziej o odpoczynku. Dałam sobie za mocno w kość. A muszę uważać na kręgosłup, który niestety mam coraz mocniej uszkodzony, więc nie ma co sobie żartować i folgować.
Zdrówko zawsze musi być na pierwszym miejscu, choć przy moim ADHD rodzina musi mi tłoczyć w głowę, że nie mogę już tyle tworzyć jak mały szaleniec. Mi po prostu ciężko sobie powiedzieć : " Prrrr Maleńka" ... 
Ale ból pleców zawsze mnie nawraca na drogę rozsądku... 
Uściski wakacyjne.
Ps. Spóźnione candy nie martwcie się - odbędzie się już lada chwila.

Komentarze

  1. Ta łezka to fajny pomysł ;)

    Pozdrawiam
    Violetta

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne rzeczy sprzedawałaś. Śliczne naszyjniki. Łezka cudowna w swojej prostocie, nie łezka, kropelka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kropelki mogłyby stać się "twarzą" promowanego ostatnio picia wody z kranu! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz