Umilaki - zabawki, które kochają nawet niemowlaki


Życie moje stanęło na zakręcie. Postanowiłam z mężem, że od 1 maja Moja Motylarnia przestanie istnieć, a w jej miejsce powstanie Pracownia Artystyczna "Pani Niteczka". Czas zarobić na własną rentę. Teraz są zniżki dla początkujących, więc mam nadzieję, że uda mi się przetrwać na rynku :)
A żeby zacząć coś nowego od czegoś, co warto zapamiętać postanowiłam szyć zabawki dla dzieci małych, czyli bezpieczne w 100%. Tak oto poznajcie pierwszego Umilaka - Sowę.


Ma 47 cm. Wypełniona watoliną. Uszyta z bawełny w 3 kolorach i filcu.


Jest dostępna w dwóch opcjach. Sowa bez ubranka, lub z nim.



Ubranka mają uniwersalny rozmiar i będą zawsze łączone w komplety.
Pasują do lalek i pozostałych zwierzaków, czyli wszystkich Umilaków.
Mam nadzieję, że przypadną do gustu.
Oczywiście chłopięce wersje już też skrojone.

Komentarze

  1. to ja takie poproszę;) hi hi, kolejne cudo

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia.Pani zabawki są tak cudne ,że na pewno się uda. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodkie cudo! Życzę powodzenia i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ urocza :) sama bym taką zabrała to milego przytulenia do podusi

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodkie przytulanki:)Życzę powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczniutkie :) Zycze Ci Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej urocze <3
    Życzę powodzenia w rozkręcaniu biznesu :D

    Zapraszam na bloga mojej mamy, która śledzi uważnie pani posty, sama dopiero zaczyna, a jednak mam nadzieję, że ktoś na niego zajrzy:

    www.my-felt.blogspot.com

    (nie chciałabym, żeby to zabrzmiało jak spam)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia! Trzymam kciuki!!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna sówka! Bardzo fajny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz