Wylęgarnia tego i owego


Wczoraj wieczorem uszyłam dwie lale. Ta na górze to Ania z Zielonego Wzgórza. 


A ta koleżanka to Izabela. Więcej zdjęć lal znajdziecie jak zawsze na moich "Dolls with heart"
A dziś od rana jakoś praca mi nie szła. Uszyłam parę całuśnych kaczuszek.


Powstała też kolejna kurka - tym razem czerwona.
Śmiejemy się, że to kokoszka w gorącej wodzie kąpana, stąd jej ognisty kolor.


A że mam taki śmieszny rytuał, to jak co roku przed Wielkanocą u mnie wylęgają się z jaj dinusie.
Pilnie musiał powstać ten niebieski, ale że się rozpędził mąż - powstało ogólnie 6, ale tylko te 3 załapały się na fotkę.


A jutro wreszcie powinnam wykończyć dwie  nowe lalki. Ubrałam je w stylu ludowym. Ciekawe co na nie powiecie. Zatem do jutra. Ślę też ukłony na powitanie nowym fanom bloga :) Namawiam do rozgoszczenia oczywiście na dłużej.


No i możliwe, że zauważyliście - zgłosiłam blog do konkursu - Szyciowy Blog Roku 2012


Nagrodą są maszyny Łucznika. Obłędne wręcz. Nawet bym nie widziała, że taki konkurs jest, ale dziewczyny mi dały cynk na fb. Będę się do Was od 18 marca uśmiechała o głosy. 


Komentarze

  1. Szyjatka sliczne :) Powodzenia w konkursie :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypomnij się to z chęcią zagłosuję :) Dinusie są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z przyjemnością zagłosuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne cudeńka:)
    Lalunie bardzo mi się podobają:)
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia w konkursie:)Śliczności:)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeju... jakie słodkie dinusie !! piękne !

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz