Wilkołaczka rozmawia z aniołami


Tak jak zapowiadałam nadszedł czas na uszycie kolejnej lali w stylu Monster High. Oczywiście namieszałam, bo myślałam, że proszono o tą zieloną z rybką, a okazało się, że to ma być wilkołaczka. Zatem w domu okazało się, że brak jak na złość fioletów - futerka itp. Nawet włosy zamiast czekoladowych musiały stać się bardziej ogniste. Jednak zależało mi na utrzymaniu kolorystyki.

Te małe uszy prawie do szału mnie doprowadziły, ale ogólnie nie wyszło źle.
To też pierwsza moja lalka z żółtymi tęczówkami. Ale mus to mus.
Stwierdzam jednak, że z większą przyjemnością szyje się lalki takie bardziej ludzkie niż wikołaki.

I dla odreagowania uszyłam 3 śpiące anioły opiekuńcze, bo narodziło się trochę maleństw.
Bardzo lubię je szyć. Są takie mięciutkie i zawsze uśmiechnięte.



Teraz czas odpocząć choć na chwilę. Lecę malować tacki. Nie da się pracować jak automat. 
Człowiekowi potrzebny jest dystans nawet do twórczości a zamiana igły na pędzel daje taki komfort.
Poza tym w domu mamy niezły ubaw, bo mąż wypróbowuje różne przepisy na chleby. Wczoraj wieczorem pachniało, że aż ślinka leciała. Chlebek na zakwasie wyszedł pierwsza klasa. 
Pozdrawiam Was jak zawsze w biegu i dziękuję, że tu zaglądacie.

Komentarze

  1. U ciebie jak zwykle - zachwycające cudeńka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. lala wyszła bardzo fajnie :)
    A te śpiące maleństwa są straszliwie słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię te aniołki. Zawsze super się spełniają jako prezent na chrzciny

      Usuń
  3. Sliczne te twoje szyjatka jak zawsze :) Super te aniolki spiace :) Iiii odpocznij czasem !! Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś odpoczywałam przy pędzlach. :) To mnie odpręża

      Usuń
  4. Aniołki cudne a i lala wampirzyca ma swój urok :) Jak zwykle piękne prace. Dopracowane...widać, że wkładasz w nie dużo serca.

    OdpowiedzUsuń
  5. O ta wilkołaczka :) bardzo mi się podoba taka w moim guście:))) i Aniołki śliczne :) pozdrawiam serdecznie Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że lubisz takie "zwierzaczkowe klimaty" :)

      Usuń

Prześlij komentarz