Lala a la "Hello Kitty" i anioł motoryzacyjny


Pewna pani napisała do mnie, że jej córeczce marzy się lala w "stylu Hello Kitty" . Myślałam jak rozwiązać to tak, żeby mała dama była zadowolona. Sprawdziłam, że powinien dominować róż wszelkiej maści.
Nie chciałam jej jednak przesłodzić.


Stwierdziłam, że  biała spódniczka z polaru, którą można ściągać i buciki też ciepłe sprawią wiele radości, bo dziewczynki zwykle lubią rozbierać i przebierać lalki. Ta ma 56 cm, więc śmiało może udawać nawet małą koleżankę.


Buźkę jej wymalowałam. Wiem już, że jeszcze dwie takie muszę uszyć. Hmm ... kolejny raz dochodzę do wniosku, że minimalizm jest piękny. Ok. Idę ubrać "monsterki" .... te wymagają większej weny :)


A syn mnie namówił na anielicę - mówią, że to Krzysztofa ;D opiekunka samochodów retro. Siostra Krzysztofa opiekuna kierowców. Ma 52 cm. Wyszła trochę jakby wyrwana z lat 70tych ;D 


Komentarze

  1. Kolejny raz przepięknie,śliczna lal:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obie cudne,
    buziaki pięknie umalowane i ślicznie ubrane:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lala jest świetna :) Taka w sam raz nieprzesłodzona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczne oczęta mająte twoje lalunie :) pozdrawiam po długiej nieobecności :O)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Wam. Jeju mam nadzieję, że w święta będę miała czas do Was pozaglądać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz