Co koń to charakter :)


No wreszcie koni kolekcja gotowa. Oczywiście nie wiem jakim cudem z jednego wykroju wyszły mi różne charakterki. Sami zobaczcie - ten na górze jak król świata. Dumny, pierś do przodu.


Ten to ewidentna rozbrykana szkapa. Coś jak nic ma za uszami. Udaje, że jest aniołem, ale nie zaufała być łobuzowi za grosz.


Tą romantyczną pannę uszyłam z myślą o pewnej małej dziewczynce. Bardzo chciała mieć takiego różowiastego konia. 


Ten mnie rozśmieszył. Całuśny wyszedł. Płatki róży tak się ułożyły, ze wygląda jakby słał buziaki na lewo i prawo.


To jest kapryśna Kaśka. Zobaczcie jaką ma minę. Jakby gwizdała na wszystko co jej się nie podoba. 


No i ostatni końskie dziecko. Łączy w sobie ciepło słonka i chłód zimy. Pełna harmonia. 
Zatem Kochani jestem dowodem na to, że nie ma możliwości uszycia takich samych zabawek.
Zawsze wychodzą jak same chcą. Wcale mnie nie słuchają.

Komentarze

  1. Wszystkie są cudne :) Dzieckiem już nie jestem a zachwycam się nimi jak dziecko :P

    OdpowiedzUsuń
  2. no i to jest najfajniejsze w szytych ręcznie zabawkach, że nie ma dwóch takich samych:-) śliczne konie !

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczególnie pokochałam króla, całuśnika i ostatnieg- słonecznego. Ale wszystkie są naprawdę przeurocze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie kuce śliczne, takie kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo trafne spostrzeżenia odnośnie końskich charakterków. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne są wszystkie,a i charakterne,skoro same decydują jak wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  7. Przesliczne sa wszystkie :) Fajnie i trfnie je opisalas :) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  8. Jolu Twoje zabawki są niesamowite zawsze jestem pełna podziwu dla Twojego talentu :)) pozdrawiam serdecznie Viola

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty