Pastylka o mnie, blogu Grzesia i książkach


Dziś inny wpis.... wrzucam na pamiątkę artykuł o mnie w "Vivie" napisany przez panią Anię Maruszeczko. 
Możecie tam zajrzeć i poczytać - może trochę więcej mnie poznać. A Pani Ani bardzo dziękuję.


A jutro ogłoszenie candy :) Ciekawe do kogo poleci Malinka. Niewiele dziś powstało. Trochę się słoniłam, ciut żyrafiłam. Dopadło mnie wykańczanie tego i owego. Nie miałam weny na lalkę. Po części przez steryd w dużej dawce i paluchy mi spuchły. Ale ważne, że dzień nie zmarnowany. Widzę nowe twarze na blogu. Witam Was serdecznie i zapraszam do rozgoszczenia. 
Ps. Szkoda, że Grześ Stykowski z Lifenotes nie wygrał. A tak bardzo wierzyłam, że Onet dostrzeże to Jego wielkie serce i profesjonalizm zdjęć. No cóż ... Grzesiu chcę Ci tylko powiedzieć, że dla mnie jesteś i zawsze będziesz mistrzem fotografii rodzinnej. Link do Grzesia macie na boku. zajrzyjcie, a sami zobaczycie jak można pięknie zatrzymywać czas w kadrze.

Aha...
i w poleconych znajdziecie dwie bardzo ciekawe książki (pasek na górze). Zajrzyjcie w wolnym czasie. To już 3 książki, które skradły moje serce. Pisane przez polskich pisarzy. Pisane sercem. Polecam

Komentarze

  1. dałaś mi siłę by żyć, jesteś wspaniała i codziennie modlę się za Was

    OdpowiedzUsuń
  2. zaraz pojdę do sklepu po Vivę, miłego dnia życzę:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaraz do kiosku lecę po "Vivę" i zobaczyć te książki muszę, które polecasz. Pozdrawiam ciepło i ściskam :))

    OdpowiedzUsuń
  4. No ja specjalnie Vivę kupiłam i kazałam Wężowi przeczytać :) Podziwiam za siłę i wiarę :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. nie kupuję tej gazety, ale ten numer kupię:) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz