Konik morski i lala dla Heli


Dziś niedoskonałe fotki, ale powstały na pamiątkę. To lala dla koleżanki, a dokładniej dla pewnej młodszej solenizantki. A że leci jeszcze dziś w nocy przesyłka to tylko taki mały pstryk, żeby o niej pamiętać.


A ten konik też powstał - z myślą o Walentynkach - zamówienie miłosne pewnej pani.To wielka poduszka. Ma 50 cm. W rzeczywistości ma piękniejszy czerwony kolor. Też fotka robiona wieczorem, bo nie chciał mi dziś nawet działać aparat. Ogólnie dzień jakiś w biegu. Oby kolejne dni były mniej szalone.



Komentarze

  1. walentynkowy konik morski jest prześliczny:))pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja bym chciała takie cuda wyszywać, tworzyć och ach!
    Pozostaje mi tylko się zachwycać! Genialne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lala sliczna i do tego jak ladnie ubrana :) Konik powiem szczerze Boski :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  4. Solenizantka na pewno będzie zachwycona! Ja bym była ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. ale duży konik :) ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale potrafisz tworzyć cudeńka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lala cudna ale konik skradł moje serce

    OdpowiedzUsuń
  8. Konik jest super! Jak widziałam zdjęcie na FB, to nawet nie pomyślałam, że on taki duży! Ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam Cię za pomysły,za to co moge zobaczyc.Fajne

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjny konik ! Chętnie bym potuliła się do takiej słodkiej podusi :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz