Kartki z miłością


W związku z tym, że choroba nie chce odpuścić tworzę pomalutku kartki.
Prawdę mówiąc miały z nich powstać kartki na święta, bo na tą okazję otrzymałam pieczątki, ale myślę, że na Walentynki też mogą być. Jeszcze uczę się malowania markerami i mam ich dopiero ok 25, ale małymi kroczkami myślę, że kupię następne, bo bardzo wciągnęło mnie malowanie.


Każdą starałam się zrobić w ciut innym stylu. 
Ta jest taka bardzo delikatna. Nie chciałam przesadzić.


Ta jest ciut nadal świąteczna, ale żal mi było obrazka... bo bardzo smerfna wyszła mi ta malowanka.


To są duże kartki. Jak zamawiałam całkiem coś pokręciłam, ale myślę, że duże też są modne.
Mają 21 * 14,5 cm.
Mam nadzieję, że wreszcie siły wrócą, bo już wypchałam całą kolekcję lal z serii "Dolls with heart", ale muszą poczekać na ubranka. Wiem, że na 100% będą dwie księżniczki. 







Komentarze

  1. Karteczki piękne, podobają mi się;-)
    Może wreszcie choróbsko odpuści, trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  2. życzę zdrówka dużo...
    kartki obłędnie cudne

    OdpowiedzUsuń
  3. Zycze duzo zdrowka !
    Karteczki kazda mi sie baardzo podoba :) Sa na prawde sliczne :) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  4. Niteczko, karteczki są cudne. Bardzo wysmakowane, delikatne, bez zbędnego przepychu. Miodzio!
    Pozdrawiam i zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kartki, każda inna i wyjątkowa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne ;) Bardzo mi się podobają ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne! Kolorowe, ale nie przekolorowane, delikatne, ale nie mdłe - no świetne i już!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Wam za tak przychylne opinie, ale jakbyście miały jakieś też uwagi, co i jak usprawnić piszcie, bo ja się dopiero uczę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty