Zimowe klimaty




          Jak widać rozbrykały się u mnie renifery. Szkoda, że nie mniej szaleje we mnie zapalenie zatok. Uziemiło mnie całkowicie. Ledwie dycham. Kaszlę jakbym chciała płuca na drugą stronę wywalić. Nogi też nosić nie chcą. Jest mało wesoło. Ale nie leżę tak całkiem, bo wiecie już przecież, że ja nienawidzę marnować czasu na relaks w łóżku, więc maluję. A co mi tam ;D 
           Tak oto powstały dwie nowe tacki ( ta z makami ma już swój dom, więc czas na nowe).
Ta trochę w stylu japońskiej mangi. Jak moje ostatnie lalki. Ale myślę, że pasująca do pory roku. Udekorowałam ją zimową dziewczyną.
Wielkość 30 * 20 * 7 cm
Tacki kupuję zawsze w Drewnianej Dolinie. Zawsze są pięknie wykonane. Malowanie na nich to sama przyjemność.


A druga to zupełnie inna bajka. Ta bardziej w stylu retro? Elf kołysze się na kwiatkach.
Wygląda mi na małego łobuziaka z miną niewiniątka. 
Wielkość 40 * 30 * 7 cm
Jutro Wam pokażę też nowe lalki, bo na szczęście są uszyte, a w łóżku muszę im tylko dodatki po przyszywać, włosy ufilcować i maznąć buziaki. 

            Ale teraz to jednak chwilę położę się plackiem i pośpię. Zatoki zawalone, że na oczy ledwie patrzę.
Ale antybiotyk od wczoraj biorę, więc mam nadzieję, że jutro choć trochę siła wróci, bo dziś wszystko na głowie męża. A ja nie lubię być zależna od domowników...

Komentarze

  1. Reniferki jak z zaprzęgu Świętego Mikołaja :-)
    tacki śliczne :-)
    Dużo zdrówka życzę :-)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Renifery cudne, tacki zreszta tez:) Szybkiego powrotu do zdrowia zycze i przesylam pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak widać nawet choroba Cię nie powstrzyma przed tworzeniem :))))
    Zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymaj się dzielnie! Mam nadzieję, że jak jednak trochę poleżysz, to szybko wrócisz do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj znam to choróbsko też mnie dopada czasami... Pięknie pomalowane tace, a reniferki przesympatyczne :) Zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz