Niedzielna lala




Dziś niedzielnie, więc krótko i na temat. Postała nowa lala. Jeszcze czeka na imię. Wiem, że kiepskie zdjęcia, ale chciałam Wam pokazać ją na "gorąco". Ma wszystko - ciepłe długie majtaski, halkę z tiulu, sukienkę, kamizelkę, ocieplane buciki ... i śmiesznie wymalowaną buźkę. Lala ma 45 cm wysokości.
Włoski ma ufilcowane ( kupuję włoski u Gosi z www.nadodatek.pl). Na "żywo" myślę, że jeszcze ładniejsza. Jedna z najbardziej pogodnych moich lal.
A może macie pomysł na imię?

Komentarze

  1. Jak ją zobaczyłam od razu przyszło mi na myśl imię Łucja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ma wspaniałą i wdzięczną buzię. Jest piękna i słodka jak Lukrecja. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi od razu przyszło na myśl, że to jest Henrietta. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie to jest to Gosia :):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. hihi wiecie myślę, że już imię wymyśli dziewczynka, do której lala leci. Powiem Wam, że co na nią patrzę to się uśmiecham. No ma w sobie taką jakąś psotę w pysiaku. Muszę więcej lal tak malować :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki ona ma pyszczek słodki
    rozkoszna

    I Łucja faktycznie by była ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka słodka Zuzia , no mówię Wam ... śmichota taka , taka rozkoszna.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz