Ufok by Aga i pastylka jesieni

 Mówiłam Wam, że Aga coś tam dziubie... i patrzcie pierwszy Ufok by Aga. Jest niewielki. Ma ok 9 cm bez czułek, a z nimi ok 11.
 Czułki można wyginać. Nóżki ma 4 malutkie, ale bardzo stabilnie stoi. Jak to napisała Joasia ... śmiało może głosić hasło: Zufoj mi proszę! :)
 A że ja się źle czuję, to praca leży ... a ja postanowiłam wrócić do mojej pasji - fotografii. Lubię łapać małe chwile. Tu macie fotkę przez szybę - moi sublokatorzy spod parapetu. Już 5 pokolenie :D

 Z synem Tomkiem poszłam na spacer, bo dziś słonko, więc i nasza Kasumi pozowała wśród jesiennych liści. Ostatnio poznałam panią, która co ciekawe zamówiła samca w tej samej hodowli co nasza shiba inu :) Zatem będziemy mieli parkę na osiedlu :)

 A ten przystojniak popisywał się długo, aż mu orzech z łapy wypadł. Ale oczywiście nie dał po sobie poznać, że jest gapa i prężył się przed aparatem.

 Złapałam też pierwszy przymrozek ... brrrr ... zimno się robi, a właśnie zdałam sobie sprawę, że nie mam kozaków na zimę... już czas to załatwić :)

 Trochę pozostałości po lecie na koniec. Ostatni upolowany rumianek i dmuchawiec. Rumianek widać, że już zmęczony, pokaleczony, mokry troszkę... ale do słonka się uśmiechał.

A dmuchawiec nałapał w puszek kropelki wody. Bardzo mi się podobał. Nie posklejał się. Stał napuszony jakby na złość otaczającej go aurze.

Komentarze

  1. Bardzo pozytywny ten ufok:)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przemiły ufok, a fotki bardzo mi się podobają :)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. pani Niteczko, wszystko mi się podoba, ale najbardziej przemyślenia o przyrodzie:-) Niteczka z romantycznym wnętrzem i ciepłym spojrzeniem na każdą żyjącą istotkę:)takie obserwacje (myślę ja sobie) mogłyby zaowocować w ładnej książeczce dla dzieci:)bohaterami mogłyby być Twoje maskotki:) /.....taki pomysł mi się przyplątał, więc się dzielę....//;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Agnieszce świetnie to szydełkowanie wychodzi:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz