Czekanie na lek


Na Matkę Szpulkę z marszu czuję się lepiej jak widzę jaki tu ruch. Och te moje eksperymenty. Ale ważne, że już jestem w domu :) Sił niestety mi brak na jakieś mega duże wyzwania. Chodzę oklejona plastrami rozgrzewającymi, żeby choć trochę sobie ulżyć. Jesień dla sm -owców jest koszmarem. 
Ale nie będę marudziła... Sowy szyję. Te już lecą do nowego domu. Ale już kolejne szyję.

Znajoma poprosiła mnie o karteczki jubileuszowe. Zatem coś tam wymodziłam :)
A jutro do neurologa. Mało, że prywatnie, bo nie przyjmuje już na kochany NFZ, to czekałam od 1 sierpnia.  Szkoda, że nikogo nie rusza, że ciągnę tylko na lekach alzhimerowych, a reszta sm nie jest leczona, bo się uodporniłam albo uczuliłam na dotychczasowe. Ale wiara jest, że może coś nowego wymyślili. Muszą. Bo cosik sił mi brak coraz mocniej... 
Trzymajcie zatem kciuki.

Komentarze

  1. Jestem z Tobą i trzymam kciuki mocno. Wiem, co to ból- fizyczny i psychiczny. Ponad 3 lata temu wypadł mi dysk i nic nikt nie robił, aż powoli przestawałam chodzić. Od maja czekam na rezonans i jeszcze dwa tygodnie mi zostały. Można w tym chorym kraju nie doczekać nawet diagnozy... Pozdrawiam ciepło i ściskam mocno. =*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dysk fatalna sprawa. Jeździ mi drań. Teraz czasami uszkadza piersiowy. Współczuję, bo wiem jaki to ból. Trzymam kciuki za rezonans.

      Usuń
  2. a ja zawsze trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, WIERZĘ w to, że naukowcy coś skutecznego wymyślą.. Żeby tylko lepiej działała nasza służba zdrowia.. :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo, dużo zdrowia! Podziwiam Pani siłę woli i niezłomność w walce z przeciwnościami losu.
    Sowy i kartki fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń
  4. No ba. A sowy zachwycające:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niteczko kochana dużo zdrówka!
    Z czekaniem do lekarza to jest dopiero :((
    Ale nie dołujmy się!
    Sówki są wspaniałe! Podziwiam twoją wyobraźnię :))
    Buźka :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciukasy i wierzę, że dasz radę i lekarze coś poradzą ... bo ja taka wierząca jestem :)) Trzymaj się. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki za wizytę i życzę dużo zdrówka! Sowy prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  8. ojojojojoj, stawy rzecz mi znana, aż za dobrze. Za Twoje stawy wciąż trzymam kciuki, droga pani Niteczko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pani Niteczko dużo dużo... zdrówka Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. Sowy cudne, a ja Tobie zdrówka życzę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Sówki słodkie, a karteczki fajne - skromne, nie przesadzone - na pewno się spodobają :)
    Trzymam mocno kciuki za skuteczne leczenie, jak tak organizm sie udoparnia, to niech sie na alergie uodporni, żebys leki inne mogła brać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie,że wróciłaś na "stare śmieci" ,a sówki są boskie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo Wam dziękuję za trzymanie kciukasów

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty