Prezenty, rozleniwienie i koniec lata

 Zobaczcie jakie cudne koszyczki dla mnie uplotła Beatka. O tu znajdziecie Jej prace: http://beatabeti.blogspot.com/   U mnie idealnie wpasowały się w bukowe meble. Zawsze o takich marzyłam i teraz mam... Ciekawe czy kiedyś nauczę się takie tworzyć... Beatko dziękuję!!!

 A co u mnie? Wiele osób pytało mnie o moje stare prace, więc porobiłam kilkanaście par kolczyków za pomocą deku. Już część poleci do Krakowa do Moniki :) Niech się dobrze noszą Kochana :)*


A tak poza tym czuję się fuj i beee, i weny mi brak. Uszyłam 8 dinusi, choć miałam uszyć portfeliki. Ale od jutra obiecuję poprawę... Jakoś w rytm nie mogę wejść. Może jakiś kop w tyłek? No śmiało... Macie moje pozwolenie.

Komentarze

  1. Dinusie są super, co tam - portfeliki mogą poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie możesz chwilę odetchnąć? Nie chce mi się Ciebie kopać;-)
    Lepiej pójdź tam w przemyślenia i włącz w podpisie opcję 'Nazwa/adres URL' albo chociaż 'anonimowy', to będę mogła coś czasem skomentować, a Ciebie może coś natchnie?;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie super dinusie! Nie ma czego żałować, że powstały zamiast portfelików :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak... dinusie, kolczyki...to się nazywa lenistwo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Osiem dinusiów uszytych i kolczyki porobione, to bardzo przepraszam, ale ja lenistwa tu nie dostrzegam:)
    A koszyczki piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczności. To nie jest lenistwo przy takich efektach. Oby tak dalej.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz