Minisie podbijają świat

 Nie zaliczyłam w tym roku Paryża, ale marzy mi się powrót do tego miasta, które widziałam jako nastolatka ... jak widać wciągam się w kartki, ale powoli, żeby mi nie odbiło ( choć dziś myślę, że to co kupiłam i tak świadczy, że już mam pierwsze symptomy szaleństwa ;D )
Co robię poza tym? Szuję Minisie ... czyli mini Myszki z mini Misiami.
Myszki mają 8 cm. Oba maluchy są z filcu. Kołderki z bawełny, bo wiadomo, że będą ciągle miętolone, i trzeba je będzie trzeba prać.
Zdjęcia nie oddają ich uroku. Spódniczka ściągana z tiulu. Oprócz misia, który ma całe 3,5 cm Panna Myszkowa ma mini książeczkę. Ta z motylkiem. Ma w środku puste karteczki, żeby dziecko mogło narysować swoją opowieść.

Są w różnych kolorach. Puszka ma 10 * 6 cm, więc zmieści się w kieszeni. Zdjęcia robiłam w biegu, ale powiem Wam, że na "żywo" to słodziaki.

Komentarze

  1. Swietne Minisie! i ta kartka paryska, bardzo mi sie podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesłodkie są te Minisie:)
    Karteczka bardzo klimatyczna,podziwiam.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Oprócz misia, który ma całe 3,5 cm" Olbrzym :D Przesłodkie te misie, akurat do plecaka dla przedszkolaka :) a kartka cudna

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty Pracusiu! Nie odpuścisz zadnej technice!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szalona ! Ale są boskie te maluchy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne maluchy ! Widać że ciągła praca to Twoja pasja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przecudne!!!!!!!!!!!!!!
    http://twoje-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że Wam się podobają. Dziś powstała kolejna ich seria :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczne i przesłodkie te misie!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz