Karteczkowy misz masz

 Na śluby brakowało mi kartek. Uczę sie dopiero scrapkowania :) Jeszcze daleko mi do mistrzyń, ale uważam niezmiennie, że tworzenie kartek to odstresowujące zajęcie :D Uwielbiam je tworzyć.
 Eksperymentuję ciut z wywijaniem ich w różne strony. Warto mieć zawsze takie kartki w domu, głównie, gdy ma się nastolatków, które w ostatniej chwili potrafią sobie przypomnieć, że idą na urodziny do koleżanki ...

A ta powstała z myślą o małym dziecku. Stworzyłam ich całą kolekcję. Wszystkich nie pokazuję, żeby Was nie męczyć :) w tą piękną niedzielę. Lecę szyć... macham łapką do Was.
Ps.
Wczoraj na liczniku pojawiło się 9999 ... w dwa miesiące. Super!!! Cieszę się, że jest Was ze mną coraz więcej.

Komentarze

  1. O jaki Ci ładnie wychodzą te karteczki i wcale nie widać że to pierwszaczki:) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne karteczki! ja też uczę się scrapbookingu :-) z różnym efektem co widać na moim blogu :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Joluś śliczne:) Pozdrawiam z górek naszych polskich :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj wiecie aż chce się próbować więcej... może kiedyś dogonię Was w tych cudach co tworzycie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz