Moja mała Japonia

 24 lat temu poznałam korespondencyjnie przesympatycznego chłopaka z Japonii. Co zabawne przez lata pisaliśmy ze sobą, a ja myślałam, że Michiya jest dziewczyną. Do dziś mam jego listy - kolorowe, z niesamowitymi obrazkami. Pewnego dnia, gdy ja byłam we Francji on przyjechał do Polski. Tak nam się rozminęły ścieżki. Wyobraźcie sobie, że nadal mamy ze sobą kontakt. Za rok będziemy obchodzić ćwierćwiecze znajomości :D Mam nadzieję, że uda nam się w końcu spotkać.
Troszkę na cześć tej przyjaźni stworzyłam moją Kasumi. Imię oznacza mistyczna.
 Mam fisia na tle tych klimatów. Od dawna marzyłam o stworzeniu serii lal okazjonalnych, takich na prezent - jako dekoracje. Będą to lale z różnych epok. Wszystkie mocowane na deseczkach.
 Lala ma 33 cm. Uszyłam ją z bawełny i tkaniny usłanej cekinami. Wnętrze to watolina. Włosy wełenka. Parasolka ... to zamówienie mojego męża. Dobrze, że żurawia nie zamówił ;D Choć przy nim nigdy nic nie wiadomo.
 Lala ma udekorowane ładnie włosy, żeby było klimatycznie. Kimono można zdjąć i wyprać jakby się zakurzyło. Choć trzeba wtedy uważać na parasolkę.

Pas ma z szerokiej aksamitki. Już powstają kolejne takie lalki. Tym razem powstanie ... a nie powiem. Zobaczycie sami :)
Dziękuję Wam za przemiłe komentarze.
(Lala trafi do Mojej Motylarni )

Komentarze

  1. Wowwwwwwwwwwwww normalnie szczena opada.
    Pozdrawiam Andziula:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już pisałam na fb jak bardzo mi się podoba, ale jeszcze raz nie zaszkodzi. Więc: strasznie mi się podoba! Tak mi się wydaję, że gdzieś mam bluzkę, która by się nadała do uszycia ubranka dla Chinki. Jak znajdę to napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajniusia i sama stoi:) A nie obrazki tylko wzory...rozdaję:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezwykłe są Twoje lalki takie z duszą!!!!pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł z całą serią takich lalek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj:)Fajnie,że do Ciebie trafiłam -zabawki uwielbiam,a Twoje są świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję. Dobrze mieć w Was bodziec do pracy

    OdpowiedzUsuń
  8. No sliczna. Ja z kolei 'siedzę' w klimacie hinduskim i bardzo chętnie zobaczylabym taką wersję lalki. Tylko tyle, że makijaż musialby być mocny, a ciekawe jakby to sie udalo na tkaninie?Czekam na kolejne dzieła:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiu dziękuję za inspirację. Tak wiem, jak powinna wyglądać taka lalka :) Kto wie... pomysł super!!! Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  10. O matko..uwielbiam japońskie klimaty od dziecka:)Piękna lala.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To łączy nas miłość do tego kraju. Oj jeszcze nie raz wrócę do tej tematyki :)

      Usuń

Prześlij komentarz