Królik królika pogania

 Dzisiaj krótko ... monotematycznie ... króliczo ;D
 Bo czasami tak mam. Pani zamówiła królika, a ja jak zwykle rozpędziłam się i uszyłam całą paczkę.
A Wam, który się najbardziej podoba? Lubię je szyć, bo mają takie słodkie pysiaczki. Każdy z nich ma 44 cm. Są bezpieczne też dla maluszków, bo nie mają żadnego niebezpiecznego elementu. Cztery z nich umieszczę jeszcze dziś do Mojej Motylarni :)

Ps. Pamiętajcie o candy :)

Komentarze

  1. wszystkie się podobają, ale moje serducho zdobył ten niebieski z pierwszego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne te klapouszki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żółty...Pokochałam je do razu..W ogóle jesteś moim wzorem :-) Jak szyje swoje Potworki myśle o Twoich :-) I te materiały...Cudne!!!! Oczu oderwać nie można!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodziaki przytulaki co jeden to piękniejszy, ale z córcią zakochałyśmy się w żółtym z niebieskim noskiem.Pozdrawiam Andziula i jej córa :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie są śliczniutkie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że królisie mają swoich fanów :) Lecę szyć lalki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Słodkie:)Mają przesympatyczne minki:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Aniu. Pewnie kiedyś taki trafi do candy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale slodziaki - moze blizej Wielkanocy sie na takowego skusze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się zatem na przyszłość... choć kto wie, co do Wielkanocy wymyślę ;D

      Usuń

Prześlij komentarz