Ania dla Ani

 Już jakiś czas temu obiecałam sobie uszyć lalę ze specjalną dedykacją. Oto Ania dla Ani Krućko.
Mam nadzieję, że się spodoba. To znowu lala olbrzymka. Mam 62 cm wysokości.
 Ma cieniowane włóczkowe włoski. Na głowie ma stary kapelusz - odrestaurowałam bardzo stary kapelusz "Armii Zbawienia". Zdobyłam takie dwa i teraz przyszedł czas na małe czary mary nad nim.
 Lala obrana jest w haleczkę z koronką i narzutkę z atłasowej nakrapianej granatowej tkaniny. Zapinana pod szyjką na dwa duże perłowe guziki. Dużo koronek, żeby lala pasowała do wózeczków, które Ania tworzy.
Oczka jak zawsze malowane. Z tego wszystkiego nie sfotografowałam zabawnych haftowanych majtasów ;D Lala za to na nóżkach ma buciki z błękitnego sztucznego zamszu ozdobione kokadkami i guziczkami.

                                    Aniu dziękuję za wszystko co dla mnie zrobiłaś.

Komentarze

  1. No to teraz nasza Ania bedzie miała pomocnice do skręcania rureczek:)Pozdrawiam Andziula

    OdpowiedzUsuń
  2. Pani Niteczko:)dokładnie wczoraj wieczorem odkryłam pani blog...a wyszło to zupełnie na około:)bo...siedzę na pracuj.pl i tak przeglądałam ogłoszenia. m.in. jest chałupnictwo - robienie maskotek. Wówczas wpadłam na pomysł - po co mam robić czyjeś rzeczy, realizować czyjeś pomysły, skoro mogę sama coś stworzyć. Ja lubię bardzo szydełkowanie, ale widzę, że szycie też może być przyjemne. Od strony do strony, szukając maskotek 'wpadła' mi w ręce pani;) Bardzo mi się podobaja lale, w związku z czym mam pytanie , czy krój lalek, to pani pomysł, czy może jest gdzieś ten wzór w internecie? Ładne buźki pani maluje i śliczne stroje pani szyje. Chętnie pokusiłabym się o zrobienie takiej lali. Aha - czy ma pani jakieś tańsze źródło materiałów? może jakiś sklep internetowy?
    Pięknie, pięknie..od dziś kibicuję mocno pani twórczości. Pozdrawiam bardzo ciepło z brrrrr zimnego Krakowa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalki szyję według swoich szaleństw. Owszem podglądam i podziwiam te z całego świata, ale zwykle jak zobaczę jak dana zabawka wygląda to potrafię ją rozebrać w głowie na części pierwsze. Tak samo jest z odzieżą. Proszę jednak pogrzebać, bo w sieci jest mnóstwo wykroi lalek, misi itp. Mnie bawi to, że każdą lalę tworzę na zasadzie prób i błędów. Co do tkanin mam to szczęście, że mnóstwo dostarcza mi moja mama, która szyje. Mam też wspaniałe koleżanki i blogowe duszki, które mnie zaopatrują dzieląc się swoimi dobrami. Jak już coś potrzebuję to kupuję w sklepie. Zwykłym. Jakich pełno. :)
      Zatem trzymam kciuki - proszę próbować. Właśnie pierwsze lale zawsze są naj... Dlatego szukam, kombinuję, obserwuję...

      Usuń
  3. Ale to jakie ona pod kapeluszem ukrywa prześliczne PASEMKA - no to poezja. Pięknie się jej te włóczkowe włosy mienią spod kapelusza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi pasemka ... wiesz mam takie włóczki od jednej z pań i duża część moich lal ma takie włosy, ale przez to wyglądają jakby były dotknięte promieniem słońca

      Usuń
  4. Twoja precyzja zawsze powalała mnie na kolana - obie z Zuzą są zachwycające:-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz