Tutek, czyli całuśna Mana Mana

 Dziś pokażę Wam kolejną Manę Manę, choć u nas została ochrzczona na Tutka. Poleci prawdopodobnie do Pana Bartka. Tu znowu połączyłam miękki polar, zamsz sztuczny i bawełnę.
 Trochę ją poprawiłam. Myślę, że teraz jest taka bardziej do przytulania niż pierwowzór, bo to zabawka dla pewnej dziewczynki, która wymarzyła sobie takiego "dziwaka". Zabawka ma aż 60 cm wysokości.
A teraz całuję Was tutkowo ;D i przypominam, że jeszcze dwa dni Candy ... o tu dla ułatwienia dla tych, którzy jeszcze się nie zapisali.
http://pani-niteczka.blogspot.com/2012/05/candy-kocie.html
Cieszę się, że jest Was ze mną coraz więcej.
(Sprzedany)

Komentarze

Prześlij komentarz