Koty wiosenne

Naszło mnie w nocy i podliczyłam ilość uszytych kotów. Dajecie wiarę, że w przeciągu dwóch lat stworzyłam łącznie ponad 300 tych miauczących stworków? Stwierdzam, że Pani Niteczka to kociara jakich mało ;D Wczoraj wrzuciłam nowe. O takie:





Ten zakochany w cytrynowych kolorach. Nawet swój filcowy nosek włożył w lemoniadę.
Zastanawia mnie fakt, że bardzo duża ilość osób prosi o zwierzaki w takich kolorach. Groszki i krateczki wszelkiej maści zawsze podbijają serca. Może to urok prostoty?

A koty klamkowe zaczynają mieć swoje arystokratyczne wersje. Ten załapał się no koronkę i koraliki. Oczywiście jego siostra kłóciła się ze mną, że "jest tradycjonalistka, że nie chce koronek, bo łazi po ogrodzie i będą się z niej wróble śmiały."
Zatem nie kłóciłam się z nią. Chce wstążki atłasowe? Ok. Nos filcowy. Pyszczki obszyte muliną DMC :) No i oczywiście guzikowe oczka.

Ale żeby nie było, że wiosna u mnie tylko się "koci" na lewo i prawo - stworzyłam kolejne etui - tym razem na zeszyt A4. Moja córka - Aga - śmiała się, że "wreszcie uszyłam coś w jej stylu".
To tworzywo z nadrukiem a la "wężowa skórka" . Ma nawet połysk. Mam już zamówienie dla kilku koleżanek Agnieszki. Tylko czekam na ich ulubione kolory. Dostaną na Dzień Dziecka ( choć to już "poważne nastolatki" ).
Dziękuję, że aż tyle Was zostawiło ślad. Mam prośbę. Sprawdźcie, czy wszystkie linki już przerzuciłam? Jak kogoś brakuje, albo zawitał ktoś nowy , wrzućcie adres bloga we wpisie to dodam.
(Koty sprzedane, ale ciągle powstają nowe)

Komentarze

  1. Witaj Jolu w nowym miejscu :)) a koteczki są śliczne takie do przytulenia:)) pozdrawiam cieplutko Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Violu :) Cieszę się, że teraz Was może być ze mną więcej, bo bez blokad z pisaniem.

      Usuń
  2. Zapraszam po wyróżnienie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu. Wlecę. Niech no się ogarnę i dziękuję

      Usuń
  3. I ja witam serdecznie w nowym miejscu, do obserwatorów już się przyłączyłam .Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do odwiedzin.
    PS.
    Może jeszcze wyłącz weryfikację obrazkową komentarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wyłączyłam. Widać, że jeszcze bywam gapa ;D Mam nadzieję, że za kilka dni będę już wiedziała co i jak z blogiem.

      Usuń
  4. Słodkie te koteczki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z kotami nie ma się co kłócić, bo i tak postawią na swoim ;) Śliczne są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, one łażą swoimi ścieżkami ...i mogą prychać na nas ;D

      Usuń
  6. Alee słodziaki:):) Śliczne koteczki!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam koty, a te Pani są przeurocze:)Takich kotów nigdy za wiele.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu a mam już link do Ciebie?
      I dziękuję

      Usuń
  8. Och Pani Niteczko!
    Jak dobrze widzieć Panią na blogspocie - na onecie nigdy nie mogłam dodać komentarza, a tu mogę pogratulować poczucia humoru, siły, zapału...
    Pogratulować i życzyć szczęścia, a przy okazji stać się stałym gościem :)
    Co niniejszym uczynię pozwalając sobie dodać blog do ulubionych :)))
    Serdeczności♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Maryś. Właśnie zaskakuje mnie, ile mieliście kłopotów, żeby u mnie bywać. Aż promienieję z radości, że wreszcie się przełamałam :)

      Usuń
    2. Widzę, że nie tylko ja miałam z tym problem. Byłam stałym obserwatorem, kibicem, poczytaczem, trzymaczem kciuków... Ale nigdy słowo ode mnie nie weszło, a teraz mogę potoki słów :)))
      Ja się tym niezmiernie cieszę ♥

      Usuń
    3. hmmm - nie wiem, czy wszedł ten komentarz, czy gdzieś znikł :)
      w każdym razie cieszę się, że już można być tu i duchem i słowem!

      Usuń
    4. Komentarze czekają zawsze na zatwierdzenie :) nie znikają, tylko cichutko czekają, bo mam je podłączone pod e-mail :) I masz rację, mam wrażenie, że tu wreszcie wszyscy mogą sobie pooddychać :)

      Usuń
  9. Pani Niteczko, bardzo ładny blog, witamy na blogspocie i cieszymy się, przynajmniej ja choć widzę, że nie tylko bo teraz swobodnie mogę dodawać komentarze:) blog trafia do ulubionych! pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Wreszcie wyjdę z muszelki. A ja wreszcie mam Was na bieżąco. To mi wiele ułatwia :)

      Usuń
  10. ahh te Twoje koty, cudne i urzekaja jak wykle :)
    www.pasjetworzenia.blogspot.com zaproaszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie że jesteś na blogspocie:) tu jest miło, prosto trzeba tylko pamiętać o przestrzeni dyskowej na zdjęcia, ale jeśli wstawia se zdjęcia mniejsze niż 799x799 pikseli ta przestrzeń nie zapełnia się wcale:) Czekam już tylko na swój przelew w zasadzie już się niecierpliwie bo czekam przesadnie długo i ślę paczkę. Pani Niteczka niech mi jeszcze zdradzi czym wypycha zabawki???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zabawki wypycham watoliną. Kupuję zwykle całe wałki :) I pomyśleć, że kiedyś kupowałam po 3 metry ;D Co do zdjęć dziękuję za radę. :)

      Usuń
  12. Śliczne są te kociaki :) Jak zawsze Jolcia :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Te Twoje ręczne robótki są wspaniałe. Szkoda, że ja nie mam takiego talentu. Pozdrawiam gorąco :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marianno każdy ma talent do czegoś. Wiesz ja też wielu rzeczy nie umiem. Musisz tylko poszukać w sobie ukrytej pasji.

      Usuń
  14. Ale super kocia rodzinka i etui piękne,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam te kociaki a Twoje lale wymiatają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję Kasiu i cieszę się, że do mnie trafiłaś

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz